Czy grozi nam kryzys finansowy?

Czy grozi nam kryzys finansowy?

Po dziesięciu latach prosperity na rynkach finansowych eksperci zaczynają nieśmiało mówić o kryzysie, który dotknie największe gospodarki świata. Jednak definiując przyczyny i podstawę kryzysu, nie ma jak dotąd zgody, który rynek finansowy posypie się jako pierwszy, zaczynając lawinę kryzysową. kryzys dolara i rynku mieszkaniowego

W teorii rynki finansowe trzymają się mocno. W 2017 roku odnotowano rekord na światowych giełdach. Ceny akcji największych amerykańskich spółek były bowiem najwyższe od blisko sześćdziesięciu lat. Zyski odnotowują też giełdy w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. Eksperci sądzą jednak, że jest to tylko zapowiedź spadków, które są po prostu nieuchronne w zadłużonych gospodarkach światowych i w kontekście załamania się dolara, jako waluty, w której dokonuje się większości transakcji. Warto bowiem przypomnieć, że wyceny akcji były równie wysokie w latach dwudziestych XX wieku. Większość ekspertów sądzi zatem, że korekta kursów jest po prostu nieunikniona, gdyż są one nienaturalnie zawyżone w stosunku do ich prawdziwej wartości.

Jeśli chodzi o USA, to impulsem do finansowego krachu i załamania się wielu transakcji międzynarodowych będzie przyśpieszenie inflacji oraz pogorszenie jednoczesne perspektyw wzrostu gospodarczego. Wtedy inwestorzy, przestraszeni wizją krachu w panice wycofywać się będą z rynku finansowego, co jeszcze bardziej przyśpieszy i zwielokrotni moment upadku. Jednocześnie trzeba odnotować, że rozregulowanie interwencjonizmu państwa w rynki, które jest wynikiem ideologii neoliberalizmu, popularnego w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w USA i Europie, sprawia, że państwo nie posiada właściwie instrumentów, które umożliwiałyby mu szybką i odpowiednią reakcję. Krótki mówiąc państwo, jest całkowicie bezbronne wobec szoku finansowego i realnie może tylko w pewnym ograniczonym zakresie, ratować, oczywiście do jakiegoś momentu, wartość narodowej waluty. Jeszcze dwadzieścia lat temu, właśnie te instrumenty i nadzór państwa nad finansowymi transakcjami, pozwoliły wpompować w gospodarkę miliony dolarów, co jednak było zabiegiem i tak tańszym, niż zasypywanie kosztów kryzysu, który groził wtedy światu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: